Kto by przypuszczał, że nieco ponad pół godziny jazdy samochodem od Krakowa znajdziemy tak piękne miejsce na rodzinny wypad. Średniowieczny zamek położony nad jeziorem Dobczyckim to idealny pomysł na jednodniową wycieczkę.

Do zamku można dostać się na dwa sposoby: od strony kościoła (parkując samochód przy kościele lub ratuszu) lub wybierając nieco trudniejszą trasę (nie dla wózków) i parkując na ulicy Podgórskiej. Stamtąd kierując się zółtym szlakiem dotrzemy do zamku w ciągu 20 minut. Bilety w cenie 5 i 7 zł do nabycia przy wejściu, uprawniają do zwiedzania zamku i skansenu znajdującego się nieopodal. Skansen jest niewielki, ponadto podczas naszej wizyty trwał remont i niestety większa jego cześć była niedostępna dla zwiedzających. W zamku znajduje się Muzeum Muzeum Regionalne PTTK im. Władysława Kowalskiego, wśród eksponatów najbardziej zwróciły naszą uwagę średniowieczne piece hutnicze. Ponadto można tam oglądać elementy dawnego wystroju czy odtworzone sale zamkowe. Z zamku roztacza się przepiękny widok na Jezioro Dobczyckie i zaporę. Wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że dla takich widoków warto było odwiedzić to miejsce i na pewno nie był to nasz ostatni raz w Dobczycach.

Praktyczne informacje:
- zwiedzanie zamku i skansenu to około 1,5 h,
- trasa nie przystosowana dla wózków,
- w skansenie można nabyć rękodzieło,
- z zamku nie ma przejścia na zaporę.

Podsumowanie:
Zamek sam w sobie nie robi wielkiego wrażenia, natomiast okolica w której jest położony, bliskość jeziora Dobczyckiego i piękne widoki zachęcają do odwiedzenia tego miejsca.