Coś na niepogodę czyli wypad do muzeum. Muzeum PRL-u mieści się w budynku dawnego kina Światowid na osiedlu Centrum E w Nowej Hucie. W muzeum otwarte są obecnie 3 wystawy.

Pierwsza z nich "Paczka z Ameryki", na której możemy zobaczyć co zawierały  paczki z tamtego okresu. Możemy przeczytać listy z prośbami o przyznanie towarów z UNRRA czy listy z podziękowaniami za towary przysłane z zachodu. Na wystawie znajduje się także pokaźna kolekcja plakatów, które informowały o różnego rodzaju akcjach czy zbiórkach organizowanych za granicą na rzecz Solidarności.  Naszą pięciolatkę najbardziej interesowały jednak ....zabawki, między innymi lalki barbie, figurki, czy telefon w kształcie Coca-Coli.
Druga wystawa "Atomowa groza. Schrony w Nowej Hucie" zrobiła na nas ogromne wrażanie. Schodząc schodami w dół docieramy do podziemnych korytarzy - temperatura tam panująca to zaledwie 8 stopni C.. Poza sporą ilością manekinów ubranych w specjalne kombinezony i maski, możemy zobaczyć plakaty informujące jak zachowywać się w przypadku różnego rodzaju skażeń, a także dowiadujemy się jak zabezpieczano żywność przed skażeniem. W systemie korytarzy znajduje się m.in. punkt sanitarny, punkt nadzoru(dowodzenia), a także specjalne filtry do oczyszczania powietrza. Schron posiada wyjście awaryjne, które bardzo zaciekawiło naszą 5-latkę (stwierdziła, że to na pewno miejsce dla dzieci - sufit w tym miejscu jest mniej więcej na wysokości jej głowy).
Trzecia i ostatnia wystawa "W kontrze. Solidarność Małopolska w stanie wojennym."
Wystawa zawiera mnóstwo archiwalnych zdjęć z tamtego okresu. Zdjęcia przedstawiają walki jakie toczyły się wówczas na ulicach Nowej Huty. Możemy zobaczyć jak wyglądała drukarnia, a także poznać historię i losy ludzi którzy ucierpieli wskutek walk czy represji. Wystawa daje do myślenia.

Podsumowanie:
Naprawdę warto wybrać się do muzeum. Ciekawe zbiory, dużo informacji których nie znajdziemy w internecie, archiwalne zdjęcia, listy itp.. Myślimy że dla dzieci to również ciekawa lekcja i szansa poznania naszej historii, przedstawionej w tak przystępny sposób, już od najmłodszych lat.

Informacje praktyczne:
- zwiedzanie  w naszym przypadku trwało około 1h 20 minut (nasze niespełna roczne dziecko wytrzymało bez narzekania)
- w muzeum jest szatnia aczkolwiek ze względu na temperaturą panującą w schronie zaleca się pozostanie w kurtkach
- w szatni znajdują się szafki zamykane na kluczyk gdzie można przechować swoje rzeczy
- muzeum nie jest przystosowane do wózków, ale chusta czy nosidełko sprawdzi się idealnie.